Sprawa miejskiej ogrzewalni w Oleśnicy, prowadzonej przez Służby Ratownicze
stale powraca. Okazało się, że pomimo wszelkich nieprawidłowości związanych
ze sposobem realizacji umowy przez Służby Ratownicze, Miasto ponownie
powierzyło prowadzenie miejskiej ogrzewalni temu stowarzyszeniu
właśnie.
 |
Miejska ogrzewalnia w Oleśnicy, prowadzona przez Służby Ratownicze. Fot. Paweł Bielański.
|
31 grudnia 2020 na stronie miejskiej pojawiła się informacja:
"Od 1 stycznia 2021 roku operatorem ogrzewalni i łaźni w mieście będą Służby
Ratownicze Oleśnica. Lokalizacja pozostaje ta sama - przy ul. Kolejowej 2.
W postępowaniu ogłoszonym przez Burmistrza została złożona tylko jedna
oferta, właśnie przez to Stowarzyszenie. Ogrzewalnia i łaźnia są bardzo
potrzebne zwłaszcza osobom bezdomnym oraz wszystkim tym, którzy potrzebują
schronienia w chłodne dni. Pomieszczenia zostały wyremontowane i
dostosowane do funkcji jaką mają pełnić.
Warunki jakie stworzono osobom korzystającym są bardzo dobre. Należy
pamiętać, że ogrzewalnia nie ma charakteru noclegowni czy schroniska,
jest jedynie miejscem do spędzenia czasu i zjedzenia posiłku pod dachem
w czasie niekorzystnej aury. Oleśnicka ogrzewalnia jest jedyną w
powiecie. Umowa ze Służbami określająca szczegółowe zasady współpracy
została podpisana".
Pomieszczenia miejskiej ogrzewalni i łaźni po remoncie:
 |
Obecny wygląd wnętrza miejskiej ogrzewalni i łaźni po remoncie. Źródło: olesnica.pl, 31.12.2020.
|
Kiedy nadeszły styczniowe mrozy, magistrat postanowił, że ogrzewalnia będzie czynna całą dobę. Jednak chyba nikt by nie zgadł, że "doba" to nie 24 godziny, lecz 21 godzin... A to oznacza, że 3 godziny bezdomni mają spędzić na mrozie... Oczywiście osoby decyzyjne uważają, że prawo jest po ich stronie.
Radny Paweł Bielański napisał na swoim profilu facebookowym (2020.01.17, g. 10.46):
"Ogrzewalnia 'całodobowa' z... przerwą
Wczoraj zastępca burmistrza Edyta Małys-Niczypor przekazała komunikat, że ze względu na zapowiadane bardzo niskie temperatury ogrzewalnia będzie czynna całą dobę. Lokalny portal internetowy podał taki komunikat cyt.:
'Mając na uwadze jutrzejsze bardzo niskie temperatury, zapewniony jest całodobowy dyżur ogrzewalni - informuje Edyta Małys-Niczypor, zastępca burmistrza Oleśnicy'.
Dziś o godzinie 8.00 bezdomni zostali wyproszeni z ogrzewalni, ponieważ jest... przerwa (!) do godziny 11.00. Taką informację przekazała mi właśnie osoba, która znajduje się w ogrzewalni.
Na zewnątrz jest - 12 stopni Celsjusza mrozu! Jest naprawdę zimno. Bezdomni przez te 3 godziny szukają schronienia w m.in. oleśnickich sklepach.
Decyzja była o przedłużeniu godzin otwarcia i całodobowym funkcjonowaniu ogrzewalni była słuszna. Niestety nie pokrywa się ona z rzeczywistością, a informacja podana przez zastępczynię burmistrza jest nieprawdziwa".
O godz. 12.07 Służby Ratownicze umieściły na swoim profilu Facebookowym post:
"Oświadczamy, że od dnia 17.01.2021r ogrzewalnia prowadzona przez Służby Ratownicze w Oleśnicy przy ul. Kolejowej 2 czynna jest całą dobę.
Jednakże codziennie w godzinach 8.30-11.00 zaplanowana jest PRZERWA związana ze sprzątaniem, dezynfekcją oraz ozonowaniem pomieszczeń, o czym korzystający zostali poinformowani. O przerwie został również poinformowany MOPS oraz policja, dla których jesteśmy do dyspozycji w tym czasie pod telefonem alarmowym 881 351 301.
Zapewniamy w momencie gdyby w czasie przerwy pojawiła się osoba potrzebująca pilnej pomocy z powodu wyziębienia, udzielmy jej schronienia oraz pomocy medycznej, korzystając z innego pomieszczenia. W okresie trwającej pandemii niestety nie ma innej możliwości, samo wietrzenie po ozonowaniu wynosi 1 godzinę".
A po paru minutach, o godz. 12.19, pod postem Pawła Bielańskiego, komentarz napisał prezes Służb Ratowniczych, Tomasz Robert Krawczak:
"Pawle.
szkoda że znowu szukasz problemu tam gdzie go nie. Ta prowokacja jest
niepotrzebna i nie działa na korzyść nikogo a na pewno nie na korzyść
bezdomnych, którym tak naprawdę nie chcesz pomóc. Zapraszaliśmy
wielokrotnie nawet publicznie, byś przyszedł zobaczyć przed pisaniem
nieprawdy. Nie chcesz skorzystać - czyżby dlatego że wtedy musiałbyś
napisać prawdę?? Czy pomogłeś komuś z bezdomnych??? były święta?? mogłeś
zaprosić do domu na ogrzanie, obiad. Mogłeś kupić ubranie. Jak nie masz
odwagi podejść do bezdomnego , spojrzeć mu w oczy, mogłeś zakupić i
przywieźć na ogrzewalnię - na pewno by otrzymali. Może poszukasz dla
nich pracy??? Zorganizujesz pomoc w jakimkolwiek zakresie. To naprawdę
wyborczo pomogłoby Ci bardziej niż bezzasadne i brudne politykowanie".
Sam komentarz jest bardzo interesująco skonstruowany. Zawiera kilka ciekawych pomówień. Kto zna Pawła Bielańskiego i śledzi jego ponadprzeciętne zaangażowanie na rzecz potrzebujących, seniorów oraz bezdomnych wie, że zarzuty są kłamliwe. A sugestia, że Paweł Bielański "nie ma odwagi podejść do bezdomnego, spojrzeć mu w oczy" jest co najmniej śmieszna.
Odkrywanie niewygodnej prawdy prezes Służb Ratowniczych nazwał "bezzasadnym i brudnym politykowaniem".
Komentarz tej treści został polubiony przez radnego Grzegorza Żyłę z politycznego ugrupowania burmistrza Jana Bronsia.
Później pod postem Pawła Bielańskiego posypały się kolejne komentarze.
Internauta Mateusz napisał:
"osoby
bezdomne potrzebują systemowych rozwiązań, a nie altruizmu jednej czy
drugiej osoby. Im trzeba pomagać codziennie a nie od święta. Jeśli
system nie działa to nic nie da działanie poszczególnych osób. Poza tym
to zadanie własne gminy które powinna ona realizować".
A na komentarz innego internauty, że "Taki radny to wstyd dla miasta, powinien złożyć mandat i odejść", odpisał:
"wstydzić
się powinni radni, którzy nic nie robią. Radny, który działa i jest
aktywny nie ma co się wstydzić. Lepiej coś robić niż nic nie robić".
Natomiast internautka Kasia napisała:
"każdy w miarę swoich możliwości może pomagać chociażby tym którzy są najbliżej i tego potrzebują. Wiem że pan Paweł Bielański również to robi. Ale to jest kwestia sumienia każdego człowieka. Jednak
jeśli ktoś bierze za tą pomoc pieniądze, to się powinien tym zająć
zgodnie z umową, profesjonalnie, uczciwie i bezdyskusyjnie. Ludzie,
którzy zajmują się ogrzewalnią i biorą za to pieniądze przede wszystkim
wykonują pracę zgodnie z wytycznymi Urzędu Miasta, a nie niosą
bezinteresowną pomoc".
Internautka Asia ironizowała:
"Zapraszamy
bezdomnego, którego rzekomo Pan przyprowadził na ogrzewalnię. Już 1.5h
czekamy i do tej pory nie pojawił się Pan z nim ponownie".
Wtórował jej prezes Służb Ratowniczych, Tomasz Robert Krawczak:
"Niestety,
to nie chodziło o dobro bezdomnego a jedynie o sprowokowanie kolejnej
zadymy. Czy naprawdę w polityce o to chodzi??? Czy to jest jeszcze
polityka??? Czy naprawdę radni Oleśnica Razem (bo tam też się to
pojawiło) zgadzają się z taką polityką - brudną polityką?"
Głos zabrał ponownie Paweł Bielański:
"Telefon
o bezdomnym ogrzewającym się w jednym z oleśnickich sklepów dostałem
około godziny 10.00. Dobrze, że właściciel sklepu wykazał się empatią i
nie wypraszał tej osoby ze sklepu.Wizyta w ogrzewalni i informacje,
które przekazał mi osoba, która tam była , potwierdziły informacje
przekazane od bezdomnego, że od 8.00 do 11.00 ogrzewalnia jest
nieczynna, a bezdomnych wyproszono. Tyle z faktów. Jak ktoś twierdzi, że
to kłamstwo łatwo możemy sprawę zweryfikować z właścicielem sklepu.
Jak funkcjonują obiekty czynne całodobowo bez konieczności wypraszania
bezdomnych? Nie wiem, ale się dowiem, bo nie jest to wiedza tajemna".
Tomasz Krawczak kontynuował personalne wycieczki do Pawła Bielańskiego:
"szkoda że Ty nie masz takiej empatii i nie jesteś w stanie pomóc bezdomnym osobiście".
Do dyskusji włączył się radny Damian Siedlecki:
"Tomku,
dlaczego Ty zawsze jakąkolwiek dyskusję na temat ogrzewalni (i chyba
nie tylko) sprowadzasz do kwestii empatii dyskutanta (z którym zazwyczaj
się nie zgadzasz), a jakoś nigdy nie zwracasz uwagi na fakt, że Ty (a
właściwie SR) nie robisz tego za darmo, a za prowadzenie miejskiej
ogrzewalni bierzesz (a właściwie bierze SR) publiczne pieniądze?"
Na co Tomasz Krawczak odparł:
"dlatego
że tu, jak wspomniałeś dyskutantom nie chodzi o poprawę jakości życia i
warunków bezdomnym a jedynie o politykę i dobrze o tym wiesz. A
odnośnie otrzymywanych przez SR środków na prowadzenie ogrzewalni
przypominam że każdy miał możliwość i nikt nawet nie próbował. Jeżeli
mówisz o mojej osobie to osobiście robię to wszystko na co zwracam uwagę".
Damian Siedlecki ripostował:
"Tomku,
wybacz, ale nie chcę wracać do przeszłości i nie będę przypominał kto
(i dlaczego) zrobił z ogrzewalni temat polityczny. To jest temat na
zupełnie odrębną dyskusję, niekoniecznie na FB.
I nie jest też prawdą, że, jak mówisz, "KAŻDY" miał możliwość. No jednak niezupełnie każdy. Ale chyba rozumiem ten skrót myślowy".
Z kolei wywiązała się wymiana zdań pomiędzy radnym poprzedniej kadencji Marcinem Karczewiczem a Tomaszem Krawczakiem.
Marcin Karczewicz:
"To tak dla jasności, Służby Ratownicze na prowadzenie ogrzewalni dostają od miasta ponad 18 tysięcy miesięcznie".
Tomasz Krawczak:
"proponuje używać kalkulatora jeśli podział 12.5 na 12 stwarza zbyt duży problem".
Marcin Karczewicz:
"Służby
Ratownicze dostają 130 tysięcy rocznie. Licząc, że ogrzewalnia jest
otwarta od 1 stycznia do 30 kwietnia i od 1 października do 31 grudnia
daje nam 7 miesięcy. Służby dostają jak już wcześniej napisałem 130
tysięcy podzielić przez 7 miesięcy daje nam kwotę 18571, 42 zł.
miesięcznie. No chyba, że latem mamy minusowe temperatury i ogrzewalnia
też jest otwarta to w takim razie zwracam honor".
Tomasz Krawczak:
"warto się dowiedzieć przed komentowaniem i podawaniem nieprawdy ile SR dostają i za co. a potem śmiało pisać".
Internauta Rafał zarzucił radnym bezczynność i pisanie komentarzy w mediach społecznościowych zamiast podjęcia zdecydowanych kroków i zabrania się do pracy:
"Może
zamiast przerzucać się nawzajem oskarżeniami, tudzież z jednej lub
drugiej strony nieprawdą, wypadałoby 'zebrać' się razem, podjąć jakieś
decyzje i chociażby wyremontować tą tzw. 'ogrzewalnię'. Bo patrząc na
to, przypomina mi akurat jedno: 'bunkier poniemiecki'. No ale tzw. Radni
Oleśnicy (obecni i przede wszystkim Ci, co już 'rządzili') zamiast
podjąć zdecydowane kroki, wolą komentować sprawy w mediach
społecznościowych, zamiast zabrać się do pracy. Żałosne to wszystko!"
Paweł Bielański odpowiedział:
"Budynek 'spełnia' ponoć wszelkie standardy. A gdy zapytałem SANEPID o
szczegóły to odpisali, że nie jestem stroną w sprawie. Wg SANEPID tylko
MOPS jako strona zlecającą usługę może wnieść uwagi. Jednak dyrektor
MOPS nie widzi takiej potrzeby, bo dla niego wszytko jest ok. Burmistrz
dedykował z budżetu miasta na organizację miejskiej ogrzewalni i łaźni
130 tysiące złotych. W mojej ocenie jest to wystarczająco duża kwota.
Budynek należy do PKP,
a Służby Ratownicze budynek wynajmują i świadczą w nim usługę dla MOPS.
Miasto ma jeszcze zapłacić za remont budynku PKP?"