Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Karczewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcin Karczewicz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 stycznia 2021

"Całodobowa" ogrzewalnia z 3-godzinną przerwą. Bezdomni zostali wyrzuceni na 12-stopniowy mróz, oczywiście w świetle prawa


Sprawa miejskiej ogrzewalni w Oleśnicy, prowadzonej przez Służby Ratownicze stale powraca. Okazało się, że pomimo wszelkich nieprawidłowości związanych ze sposobem realizacji umowy przez Służby Ratownicze, Miasto ponownie powierzyło prowadzenie miejskiej ogrzewalni temu stowarzyszeniu właśnie. 


Miejska ogrzewalnia w Oleśnicy, prowadzona przez Służby Ratownicze. Fot. Paweł Bielański.

31 grudnia 2020 na stronie miejskiej pojawiła się informacja: 

"Od 1 stycznia 2021 roku operatorem ogrzewalni i łaźni w mieście będą Służby Ratownicze Oleśnica. Lokalizacja pozostaje ta sama - przy ul. Kolejowej 2.

W postępowaniu ogłoszonym przez Burmistrza została złożona tylko jedna oferta, właśnie przez to Stowarzyszenie. Ogrzewalnia i łaźnia są bardzo potrzebne zwłaszcza osobom bezdomnym oraz wszystkim tym, którzy potrzebują schronienia w chłodne dni. Pomieszczenia zostały wyremontowane i dostosowane do funkcji jaką mają pełnić.

Warunki jakie stworzono osobom korzystającym są bardzo dobre. Należy pamiętać, że ogrzewalnia nie ma charakteru noclegowni czy schroniska, jest jedynie miejscem do spędzenia czasu i zjedzenia posiłku pod dachem w czasie niekorzystnej aury. Oleśnicka ogrzewalnia jest jedyną w powiecie. Umowa ze Służbami określająca szczegółowe zasady współpracy została podpisana".

Pomieszczenia miejskiej ogrzewalni i łaźni po remoncie: 



Obecny wygląd wnętrza miejskiej ogrzewalni i łaźni po remoncie. Źródło: olesnica.pl, 31.12.2020.

Kiedy nadeszły styczniowe mrozy, magistrat postanowił, że ogrzewalnia będzie czynna całą dobę. Jednak chyba nikt by nie zgadł, że "doba" to nie 24 godziny, lecz 21 godzin... A to oznacza, że 3 godziny bezdomni mają spędzić na mrozie... Oczywiście osoby decyzyjne uważają, że prawo jest po ich stronie.

Radny Paweł Bielański napisał na swoim profilu facebookowym (2020.01.17, g. 10.46):

"Ogrzewalnia 'całodobowa' z... przerwą
 
Wczoraj zastępca burmistrza Edyta Małys-Niczypor przekazała komunikat, że ze względu na zapowiadane bardzo niskie temperatury ogrzewalnia będzie czynna całą dobę. Lokalny portal internetowy podał taki komunikat cyt.: 

'Mając na uwadze jutrzejsze bardzo niskie temperatury, zapewniony jest całodobowy dyżur ogrzewalni - informuje Edyta Małys-Niczypor, zastępca burmistrza Oleśnicy'.

Dziś o godzinie 8.00 bezdomni zostali wyproszeni z ogrzewalni, ponieważ jest... przerwa (!) do godziny 11.00. Taką informację przekazała mi właśnie osoba, która znajduje się w ogrzewalni.
 
Na zewnątrz jest - 12 stopni Celsjusza mrozu! Jest naprawdę zimno. Bezdomni przez te 3 godziny szukają schronienia w m.in. oleśnickich sklepach. 

Decyzja była o przedłużeniu godzin otwarcia i całodobowym funkcjonowaniu ogrzewalni była słuszna. Niestety nie pokrywa się ona z rzeczywistością, a informacja podana przez zastępczynię burmistrza jest nieprawdziwa". 
 
Paweł Bielański/Facebook, 2021.01.17, g. 10.46.

O godz. 12.07 Służby Ratownicze umieściły na swoim profilu Facebookowym post: 

"Oświadczamy, że od dnia 17.01.2021r ogrzewalnia prowadzona przez Służby Ratownicze w Oleśnicy przy ul. Kolejowej 2 czynna jest całą dobę

Jednakże codziennie w godzinach 8.30-11.00 zaplanowana jest PRZERWA związana ze sprzątaniem, dezynfekcją oraz ozonowaniem pomieszczeń, o czym korzystający zostali poinformowani. O przerwie został również poinformowany MOPS oraz policja, dla których jesteśmy do dyspozycji w tym czasie pod telefonem alarmowym 881 351 301. 

Zapewniamy w momencie gdyby w czasie przerwy pojawiła się osoba potrzebująca pilnej pomocy z powodu wyziębienia, udzielmy jej schronienia oraz pomocy medycznej, korzystając z innego pomieszczenia. W okresie trwającej pandemii niestety nie ma innej możliwości, samo wietrzenie po ozonowaniu wynosi 1 godzinę".

Służby Ratownicze/Facebook, 2021.01.17, g. 12.07.

A po paru minutach, o godz. 12.19, pod postem Pawła Bielańskiego, komentarz napisał prezes Służb Ratowniczych, Tomasz Robert Krawczak

"Pawle. szkoda że znowu szukasz problemu tam gdzie go nie. Ta prowokacja jest niepotrzebna i nie działa na korzyść nikogo a na pewno nie na korzyść bezdomnych, którym tak naprawdę nie chcesz pomóc. Zapraszaliśmy wielokrotnie nawet publicznie, byś przyszedł zobaczyć przed pisaniem nieprawdy. Nie chcesz skorzystać - czyżby dlatego że wtedy musiałbyś napisać prawdę?? Czy pomogłeś komuś z bezdomnych??? były święta?? mogłeś zaprosić do domu na ogrzanie, obiad. Mogłeś kupić ubranie. Jak nie masz odwagi podejść do bezdomnego , spojrzeć mu w oczy, mogłeś zakupić i przywieźć na ogrzewalnię - na pewno by otrzymali. Może poszukasz dla nich pracy??? Zorganizujesz pomoc w jakimkolwiek zakresie. To naprawdę wyborczo pomogłoby Ci bardziej niż bezzasadne i brudne politykowanie". 

Prezes Służb Ratowniczych, Tomasz Robert Krawczak/Facebook, 2021.01.17, g. 12.19.

Sam komentarz jest bardzo interesująco skonstruowany. Zawiera kilka ciekawych pomówień. Kto zna Pawła Bielańskiego i śledzi jego ponadprzeciętne zaangażowanie na rzecz potrzebujących, seniorów oraz bezdomnych wie, że zarzuty są kłamliwe. A sugestia, że Paweł Bielański "nie ma odwagi podejść do bezdomnego, spojrzeć mu w oczy" jest co najmniej śmieszna. 

Odkrywanie niewygodnej prawdy prezes Służb Ratowniczych nazwał "bezzasadnym i brudnym politykowaniem".

Komentarz tej treści został polubiony przez radnego Grzegorza Żyłę z politycznego ugrupowania burmistrza Jana Bronsia. 

Później pod postem Pawła Bielańskiego posypały się kolejne komentarze. 

Internauta Mateusz napisał: 

"osoby bezdomne potrzebują systemowych rozwiązań, a nie altruizmu jednej czy drugiej osoby. Im trzeba pomagać codziennie a nie od święta. Jeśli system nie działa to nic nie da działanie poszczególnych osób. Poza tym to zadanie własne gminy które powinna ona realizować". 

A na komentarz innego internauty, że "Taki radny to wstyd dla miasta, powinien złożyć mandat i odejść", odpisał: 

"wstydzić się powinni radni, którzy nic nie robią. Radny, który działa i jest aktywny nie ma co się wstydzić. Lepiej coś robić niż nic nie robić". 

Natomiast internautka Kasia napisała: 

"każdy w miarę swoich możliwości może pomagać chociażby tym którzy są najbliżej i tego potrzebują. Wiem że pan Paweł Bielański również to robi. Ale to jest kwestia sumienia każdego człowieka. Jednak jeśli ktoś bierze za tą pomoc pieniądze, to się powinien tym zająć zgodnie z umową, profesjonalnie, uczciwie i bezdyskusyjnie. Ludzie, którzy zajmują się ogrzewalnią i biorą za to pieniądze przede wszystkim wykonują pracę zgodnie z wytycznymi Urzędu Miasta, a nie niosą bezinteresowną pomoc". 

Internautka Asia ironizowała: 

"Zapraszamy bezdomnego, którego rzekomo Pan przyprowadził na ogrzewalnię. Już 1.5h czekamy i do tej pory nie pojawił się Pan z nim ponownie". 

Wtórował jej prezes Służb Ratowniczych, Tomasz Robert Krawczak

"Niestety, to nie chodziło o dobro bezdomnego a jedynie o sprowokowanie kolejnej zadymy. Czy naprawdę w polityce o to chodzi??? Czy to jest jeszcze polityka??? Czy naprawdę radni Oleśnica Razem (bo tam też się to pojawiło) zgadzają się z taką polityką - brudną polityką?" 

Tomasz Krawczak/Facebook, 2021.01.17, g. 12.45.

Głos zabrał ponownie Paweł Bielański

"Telefon o bezdomnym ogrzewającym się w jednym z oleśnickich sklepów dostałem około godziny 10.00. Dobrze, że właściciel sklepu wykazał się empatią i nie wypraszał tej osoby ze sklepu.Wizyta w ogrzewalni i informacje, które przekazał mi osoba, która tam była , potwierdziły informacje przekazane od bezdomnego, że od 8.00 do 11.00 ogrzewalnia jest nieczynna, a bezdomnych wyproszono. Tyle z faktów. Jak ktoś twierdzi, że to kłamstwo łatwo możemy sprawę zweryfikować z właścicielem sklepu. Jak funkcjonują obiekty czynne całodobowo bez konieczności wypraszania bezdomnych? Nie wiem, ale się dowiem, bo nie jest to wiedza tajemna". 

Paweł Bielański/Facebook, 2021.01.17, g. 14.00.

Tomasz Krawczak kontynuował personalne wycieczki do Pawła Bielańskiego: 

"szkoda że Ty nie masz takiej empatii i nie jesteś w stanie pomóc bezdomnym osobiście".

Tomasz Robert Krawczak/Facebook, 2021.01.17, g. 14.04.

Do dyskusji włączył się radny Damian Siedlecki

"Tomku, dlaczego Ty zawsze jakąkolwiek dyskusję na temat ogrzewalni (i chyba nie tylko) sprowadzasz do kwestii empatii dyskutanta (z którym zazwyczaj się nie zgadzasz), a jakoś nigdy nie zwracasz uwagi na fakt, że Ty (a właściwie SR) nie robisz tego za darmo, a za prowadzenie miejskiej ogrzewalni bierzesz (a właściwie bierze SR) publiczne pieniądze?"

Damian Siedlecki/Facebook, 2021.01.17, g. 14.35.

Na co Tomasz Krawczak odparł: 

"dlatego że tu, jak wspomniałeś dyskutantom nie chodzi o poprawę jakości życia i warunków bezdomnym a jedynie o politykę i dobrze o tym wiesz. A odnośnie otrzymywanych przez SR środków na prowadzenie ogrzewalni przypominam że każdy miał możliwość i nikt nawet nie próbował. Jeżeli mówisz o mojej osobie to osobiście robię to wszystko na co zwracam uwagę".

Tomasz Robert Krawczak/Facebook, 2021.01.17, g. 14.43.
 

Damian Siedlecki ripostował: 

"Tomku, wybacz, ale nie chcę wracać do przeszłości i nie będę przypominał kto (i dlaczego) zrobił z ogrzewalni temat polityczny. To jest temat na zupełnie odrębną dyskusję, niekoniecznie na FB. 

I nie jest też prawdą, że, jak mówisz, "KAŻDY" miał możliwość. No jednak niezupełnie każdy. Ale chyba rozumiem ten skrót myślowy".

Damian Siedlecki/Facebook, 2021.01.17, g. 15.16.

Z kolei wywiązała się wymiana zdań pomiędzy radnym poprzedniej kadencji Marcinem Karczewiczem a Tomaszem Krawczakiem.

Marcin Karczewicz: 

"To tak dla jasności, Służby Ratownicze na prowadzenie ogrzewalni dostają od miasta ponad 18 tysięcy miesięcznie". 

Tomasz Krawczak: 

"proponuje używać kalkulatora jeśli podział 12.5 na 12 stwarza zbyt duży problem". 

Marcin Karczewicz: 

"Służby Ratownicze dostają 130 tysięcy rocznie. Licząc, że ogrzewalnia jest otwarta od 1 stycznia do 30 kwietnia i od 1 października do 31 grudnia daje nam 7 miesięcy. Służby dostają jak już wcześniej napisałem 130 tysięcy podzielić przez 7 miesięcy daje nam kwotę 18571, 42 zł. miesięcznie. No chyba, że latem mamy minusowe temperatury i ogrzewalnia też jest otwarta to w takim razie zwracam honor". 

Tomasz Krawczak: 

"warto się dowiedzieć przed komentowaniem i podawaniem nieprawdy ile SR dostają i za co. a potem śmiało pisać".

Marcin Karczewicz i Tomasz Krawczak/Facebook, 2021.01.17, g. 14.36.

Internauta Rafał zarzucił radnym bezczynność i pisanie komentarzy w mediach społecznościowych zamiast podjęcia zdecydowanych kroków i zabrania się do pracy: 

"Może zamiast przerzucać się nawzajem oskarżeniami, tudzież z jednej lub drugiej strony nieprawdą, wypadałoby 'zebrać' się razem, podjąć jakieś decyzje i chociażby wyremontować tą tzw. 'ogrzewalnię'. Bo patrząc na to, przypomina mi akurat jedno: 'bunkier poniemiecki'. No ale tzw. Radni Oleśnicy (obecni i przede wszystkim Ci, co już 'rządzili') zamiast podjąć zdecydowane kroki, wolą komentować sprawy w mediach społecznościowych, zamiast zabrać się do pracy. Żałosne to wszystko!"

Paweł Bielański odpowiedział: 

"Budynek 'spełnia' ponoć wszelkie standardy. A gdy zapytałem SANEPID o szczegóły to odpisali, że nie jestem stroną w sprawie. Wg SANEPID tylko MOPS jako strona zlecającą usługę może wnieść uwagi. Jednak dyrektor MOPS nie widzi takiej potrzeby, bo dla niego wszytko jest ok. Burmistrz dedykował z budżetu miasta na organizację miejskiej ogrzewalni i łaźni 130 tysiące złotych. W mojej ocenie jest to wystarczająco duża kwota.

Budynek należy do PKP, a Służby Ratownicze budynek wynajmują i świadczą w nim usługę dla MOPS. Miasto ma jeszcze zapłacić za remont budynku PKP?" 
 
Paweł Bielański/Facebook, 2021.01.17, g. 22.20.



środa, 23 grudnia 2020

Służby Ratownicze oskarżyły radnych o... wejście do ogrzewalni miejskiej. Już rozumiemy dlaczego!


Na początku listopada br. radni Beata Krzesińska i Paweł Bielański złożyli wizytę w nowej miejskiej ogrzewalni i łaźni, prowadzonej przez Służby Ratownicze. Zdjęcia opublikowane przez radnych, pokazujące stan pomieszczeń, zbulwersowały mieszkańców Oleśnicy. Służby Ratownicze w rewanżu za ujawnienie rzeczywistego stanu ogrzewalni przypuściły na radnych zmasowany atak, którego końca nie widać.

Służby Ratownicze oskarżyły radnych o wejście na teren ogrzewalni "podstępem, bez pozwolenia". Ponoć radni "swoim zachowaniem dopuścili się szeregu nadużyć", m.in. "po wejściu do ogrzewalni radni dokonali oględzin każdego pomieszczenia, sporządzili notatki oraz dokumentację zdjęciową", "bezdomnych dopytywali gdzie im się bardziej podoba, czy tutaj, czy wtedy, gdy ogrzewalnia była w PCK". 

Mówimy o miejskiej ogrzewalni, przeznaczonej "dla mieszkańców Oleśnicy oraz [...] dla osób bezdomnych" (za: MOPS), do której - wydawałoby się - każdy może wejść. Okazuje się jednak, że nie... bo - jak twierdzą Służby Ratownicze - "jest zakaz przebywania na ogrzewalni osób z zewnątrz". Zatem żeby się jakoś tam dostać, trzeba użyć "podstępu"... 

Ale jeśli nikomu "z zewnątrz" nie wolno w niej przebywać, to dla kogo jest ta ogrzewalnia? To pomieszczenia Służb Ratowniczych i każdy inny przecież jest "z zewnątrz"...

Przypomnijmy, 28 października 2020 roku na miejskiej stronie olesnica.pl pojawiła się informacja: 

"Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Oleśnicy wyłonił operatora miejskiej ogrzewalni i łaźni. Są nim Służby Ratownicze Oleśnica. Dzisiaj podpisano umowę. 

Zgodnie z tą umową Służby będą prowadziły ogrzewalnię i łaźnię od 31 października do końca bieżącego roku. Miejsce jakie zostało wybrane na tę działalność to pomieszczenia w budynkach na terenie PKP przy ul. Kolejowej 2".  

 

olesnica.pl


Informacja wydaje się jasna: 28 października podpisano umowę ze Służbami Ratowniczymi na prowadzenie ogrzewalni i łaźni - na tę działalność specjalnie wybrano pomieszczenia przy ul. Kolejowej 2. 

Ale! Ale! Czy na podstawie tej notatki domyśliliby się Państwo, że wcale nie chodzi o ul. Kolejową 2, tylko o ul. Moniuszki 1a? My nie! O tym za chwilę - w oświadczeniu Służb Ratowniczych.

Służby Ratownicze atakują radnych

Gdy radni zdali relację z wizji lokalnej, Służby Ratownicze zamiast wyjaśnić sprawę i przeprosić za zaistniałą sytuację, przypuściły atak na radnych, oskarżając ich o bezprawne wtargnięcie na teren ogrzewalni, a ich relację jako "krzywdzącą" i "celowe wprowadzenie w błąd opinii publicznej", natomiast zachowanie radnych oceniły jako "karygodne i nieetyczne" i zażądały "wyciągnięcia konsekwencji wobec radnej Krzesińskiej oraz radnego Bielańskiego".

Zarząd Służb Ratowniczych pisze (pisownia oryginalna):

"Niestety mamy tez przykład łamania prawa przez radnego Bielańskiego i radną Beatę Krzesińską, na których jutro składamy oficjalną skargę do przewodniczącego Rady Miasta. 

Radny ci podstępem, bez pozwolenia , pod nieobecność zarządu SR weszli na teren ogrzewalni podając się za komisje wysłaną z Urzędu Miasta, bez jakichkolwiek dokumentów potwierdzających ten stan Zlekceważyli zalecenia epidemiczne, gdzie jest zakaz przebywania na ogrzewalni osób z zewnątrz.

W wypowiedzi Oleśnica Razem pojawiło się również wiele nieprawdziwych i krzywdzących słów". 

 

Służby Ratownicze/Fb

 

Dopiero z tego wyjaśnienia Służb Ratowniczych wiadomo, że ogrzewalnia miejska na ul. Kolejowej 2 jest tylko tymczasowo, gdyż docelowo ma zostać przeniesiona na ul. Moniuszki 1a. Informacja podana na stronie Miasta mówi wyraźnie, że na ogrzewalnię ZOSTAŁY WYBRANE pomieszczenia na terenie PKP przy ul. Kolejowej 2, a o Moniuszki nawet nie wspomina. Wątpliwości budzi także fakt, że ani "Oferta" Służb Ratowniczych, ani "Umowa" na prowadzenie ogrzewalni nie wspominają nic o jej lokalizacji.

 

Służby Ratownicze skierowały skargę na radnych do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Oleśnicy (cyt. za olesnica24.com, 20.11.2020): 

"Działając w imieniu stowarzyszenia Służby Ratownicze z/s w Oleśnicy, ul. Kolejowa 2 składamy skargę na bezprawne i nieetyczne działania radnych - Beatę Krzesińską i Pawła Bielańskiego.  

Należy wskazać, że Beata Krzesińska i Paweł Bielański swoim zachowaniem dopuścili się szeregu nadużyć, jako radni Rady Miasta Oleśnica. 

Radni bowiem, jako członkowie władz lokalnych posiadający władzę określoną prawem, winni działać zgodnie z prawem i nie nadużywać swojej władzy. W szczególności powinni działać zgodnie z zasadami: praworządności, bezstronności i bezinteresowności, obiektywności, uczciwości i rzetelności, odpowiedzialności, jawności, dbałości o interes publiczny, godnego zachowania przy wykonywaniu funkcji radnego, uprzejmości i życzliwości w kontaktach z obywatelami. 

Zachowanie radnego Bielańskiego i radnej Krzesińskiej przeczy tym zasadom. W dniu 03.11.2020 r ok. godz. 18.00 pod nieobecność zarządu Służb Ratowniczych, Beata Krzesińska oraz Paweł Bielański weszli do pomieszczeń Służb Ratowniczych, w których obecnie jest zorganizowana tymczasowa ogrzewalnia. Pani Beata Krzesińska chcąc dostać się do środka, poinformowała pracownika ogrzewalni, że jest przedstawicielem Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Oleśnicy i przyszła przeprowadzić kontrolę. Pan Bielański zapewnił, że jest przedstawicielem Urzędu Miasta i również przyszedł przeprowadzić kontrolę. Nie udokumentowali jednak, że jakiekolwiek kontrole zostały zlecone. 

Po wejściu do ogrzewalni radni dokonali oględzin każdego pomieszczenia, sporządzili notatki oraz dokumentację zdjęciową. Zadawali pracownikowi pytania dot. funkcjonowania ogrzewalni oraz osób tam przebywających. Bezdomnych dopytywali gdzie im się bardziej podoba, czy tutaj, czy wtedy, gdy ogrzewalnia była w PCK. Jednocześnie radni w żaden sposób nie skontaktowali się z zarządem Służb Ratowniczych, tylko opublikowali post na stronie ugrupowania Oleśnica Razem na Facebooku, gdzie w treści wskazano m.in.: „Chcecie zobaczyć jak wygląda placówka urągająca wszelkim standardom?". Z kolei na stronie www.olesnicarazem.pl czytamy nagłówek "Miejsce kaźni, czy miejska łaźnia?". 

W opublikowanych tekstach zamieszczonych publicznie, padło również wiele nieuzasadnionych i nieprawdziwych oskarżeń pod adresem naszego Stowarzyszenia. Celowo wprowadzono w błąd opinię publiczną myląc pojęcie ogrzewalnia, z pojęciem noclegownia, wskazując na brak możliwości spożywania posiłków czy otrzymywania odzieży. Zaznaczyć należy, że określenie wytycznych dotyczących prowadzenia ogrzewalni są ściśle określone w przepisach prawa. 

Zachowanie radnych jest karygodne i nieetyczne. 

Mając na uwadze powyższe wnosimy o wyciągnięcie konsekwencji wobec radnej Krzesińskiej oraz radnego Bielańskiego. 

Joanna Rutka - z-ca prezesa
Marta Kubiak - z-ca prezesa, prawnik"

 

Relacja radnych z wizji lokalnej w miejskiej ogrzewalni 

Oleśnica Razem na swoim profilu Facebookowym napisała: 

"Mamy nową ogrzewalnię i łaźnię dla bezdomnych! Nie mógł jej dalej prowadzić Polski Czerwony Krzyż, bo - jak burmistrz Bronś ogłosił światu: "wydatki były nieuzasadnione" i poprowadzi ją "ta organizacja, która zaproponuje najkorzystniejsze warunki dla miasta". 
 
Od 31 października mamy więc w wyniku działań władz Oleśnicy zupełnie nową ogrzewalnię. Chcecie zobaczyć jak wygląda placówka urągająca wszelkim standardom? Poniżej kilka zdjęć... 
 
[...] Zapraszamy do lektury i relacji z wizji lokalnej radnych Oleśnica Razem. 
 
Przedstawicieli władz miasta dotąd tam nie było, nikt też nie sprawdził, czy obiekt nadaje się dla kogokolwiek, ale potrzebujących i tak z PCK przeniesiono..." 
 
Szczegółowa relacja znajduje się na stronie Oleśnica Razem

A oto zdjęcia zrobione 3 listopada br. przez radnych w miejskiej ogrzewalni przy ul. Kolejowej 2. 
 
 



Miejska ogrzewalnia przy ul. Kolejowej 2, prowadzona przez Służby Ratownicze. Fot. Oleśnica Razem, 03.11.2020


Nie dowierzają Państwo własnym oczom? Ależ tak! To właśnie te pomieszczenia przy ul. Kolejowej 2 - jak podano na oficjalnej stronie Miasta - ZOSTAŁY WYBRANE na miejską ogrzewalnię i łaźnię! W ocenie miejskich władz pomieszczenia te odpowiadają wszelkim wymaganym standardom.

Do sprawy odniósł się radny poprzedniej kadencji, Marcin Karczewicz:

"Niestety ewidentnie widać, że pomieszczenia są zaniedbane i urągające ludzkiej godności. Służby Ratownicze zobowiązały się do prowadzenia ogrzewalni. Skoro nie mieli lokalu, to po co wysłali swoją ofertę. Panie Tomku, powinien pan po ludzku przeprosić, a nie atakować radnych. To nie jest pana prywatny folwark, tylko miejska ogrzewalnia, gdzie każdy może wejść. Więc pretensje, że radni weszli, jest co najmniej nie na miejscu. Jest to miejsce publiczne!" 

 

Marcin Karczewicz/Fb


A takie warunki bezdomni mieli wcześniej w PCK przy ul. Wojska Polskiego 13:  




Poprzednia miejska ogrzewalnia przy ul. Wojska Polskiego 13, prowadzona Polski Czerwony Krzyż. Fot. Oleśnica Razem

O ogrzewalni przy ul. Kolejowej 2 Służby Ratownicze piszą: 

"Lokal poza wizualnym odbiorem spełnia warunki, potrzebujący mają gdzie zjeść i gdzie się umyć". 

 

Dyrektor MOPS Oleśnica, Janusz Marszałek pisze (cyt. za olesnica24.com): 

"Należy zaznaczyć, że ogrzewalnia nie ma charakteru noclegowni czy schroniska – jest jedynie miejscem do spędzenia czasu i zjedzenia posiłku pod dachem w czasie niekorzystnej aury". 

 

A użytkownicy ogrzewalni mówią jak jest:

  • "Nie wolno nam jeść w środku. W środku tylko herbata. Jedzenie dostajemy w naczyniach jednorazowych na dworze".  
  • "Nie mamy gdzie się umyć! W PCK był prysznic, było normalnie. Tutaj jest masakra!" 
  • "Panie, przez 5 lat korzystałem z ogrzewalni PCK. Tam to pałac był".
  • "Tu śpimy!", "No normalnie, na siedząco". 
  • "To jest polecenie burmistrza! Mają spać na siedząco na krzesłach!" - mówi gospodarz. 

 

Sprawą miejskiej ogrzewalni szczegółowo i gruntownie zajął się radny Paweł Bielański: 

- na swojej stronie internetowej: 

http://bielanski.e-samorzadowiec.pl/tresc2/wyswietl/7234/miejska-ogrzewalnia-i-laznia-nie-spelnia-wymogow-interwencja-radnych 

- na swoim profilu Facebookowym: 

https://www.facebook.com/pawelbielanskiradny/posts/1120653021684636


Na zarzuty Służb Ratowniczych Paweł Bielański odpowiedział (cyt. za olesnica24.com, 20.11.2020):

"Informacje zawarte w skardze o rzekomym podawaniu się przez nas za urzędników są nieprawdziwe. Nasza interwencja nie była kontrolą. [...] 

W dniu 03.11.2020 r. wraz z radną Beatą Krzesińską odbyliśmy wizytę w miejskiej ogrzewalni i łaźni. Przypomnę, że w myśl art. 17 ust.3 pkt.1 ustawy o pomocy społecznej jednym z zadań własnych gminy o charakterze obowiązkowym jest cyt. „udzielanie schronienia, zapewnienie posiłku oraz niezbędnego ubrania osobom tego pozbawionym”. Za wypełnienie ustawowych obowiązków z zakresu zadań własnych gminy w całości odpowiada burmistrz poprzez podległe mu jednostki organizacyjne (tu: MOPS). 

Przedstawiliśmy się opiekunowi bezdomnych, który pełnił dyżur z imienia i nazwiska. Oświadczyliśmy, że jesteśmy miejskimi radnymi i chcieliśmy zobaczyć jak wygląda miejska ogrzewalnia i łaźnia. Pan opiekun chętnie nas wpuścił. W to, co zobaczyliśmy, naprawdę nie mogliśmy uwierzyć. 

Przyznam szczerze, że stając przed bezdomni było mi wstyd, że miasto Oleśnica ze swoim ogromnymi możliwościami finansowymi nie zapewniło należnej im ochrony i praw. Mam nadzieję na wyjaśnienia całej tej sprawy oraz szeroką debatę w Radzie Miasta o stanie opieki społecznej dla osób najbardziej jej potrzebujących. Wszyscy jesteśmy zgodni, że jest to duży problem coraz bardziej widoczny przestrzeni miejskiej Oleśnicy. Na organizację miejskiej ogrzewalni i łaźni corocznie wydawane są niemałe środki finansowe, lecz nie o finanse tutaj chodzi, ale przed wszystkim o troskę i empatię dla drugiego człowieka. Liczmy również, że miejska ogrzewalnia z łaźnia szybko będzie doprowadzona do należytego stanu. 

Podejmując interwencje w tej sprawie razem z radną Beata Krzesińską, stanęliśmy w obronie godności ludzi i ich prawa do godnych warunków przeżycia trudnego okresu. To był i jest nasz obowiązek. Jeżeli władza uzna, że naruszyliśmy prawo, to jesteśmy gotowi zmierzyć się z tymi zarzutami. Obrona godności drugiego człowieka jest tego warta. 

W sprawie organizacji ogrzewalni i pomocy społecznej złożyłem do burmistrza 6 listopada 10 pytań. Oczekuję wyczerpujących  odpowiedzi  i wyjaśnienia braku nadzoru nad organizacją miejskiej ogrzewalni i pomocy bezdomnym. Ponieważ jako radny jestem członkiem komisji skarg, wniosków, mam również gorący apel do przewodniczącego M. Czarneckiego , aby posiedzenie komisji odbyło się o godz. 18.00 w ogrzewalni miejskiej z udziałem dyrekcji MOPS i Urzędu Miasta". 

Wszystkie pytania Pawła Bielańskiego wraz z odpowiedziami

 

Zemsta na dyrektorce? - pyta "Panorama Oleśnicka"

Jak podaje Oleśnica Razem

"Sprawą skarg na radnych zajmują się aż dwie Rady. Szczególne represje dotykają radną Beatę Krzesińską, która jest zarówno skarżona jako radna oraz jako dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.

Komisja skarg, wniosków i petycji Rady Powiatu, której szefem jest Wojciech Salik z ugrupowania Ruch Samorządowy (polityczne ugrupowanie któremu lideruje Jan Bronś), będzie przesłuchiwać kolejne osoby w tej sprawie na styczniowym posiedzeniu komisji. [...]

Radna Beata Krzesińska w celu obrony swojego dobrego imienia wynajęła za prywatne środki adwokata. 

Pomimo złożonych skarg, nasi radni pracują nad wyjaśnieniem sprawy zlecenia i organizacji miejskiej ogrzewalni. Jest wiele nieścisłości, a radni wciąż odkrywają nowe fakty w tej sprawie". 


Oleśnica Razem/Fb


Temat skarg na radną Beatę Krzesińską opisuje "Panorama Oleśnicka" Nr 49, 8-14 grudnia 2020, s. 5: 

"Służby Ratownicze nie ustają w atakach na radnych, którzy zdemaskowali ich pseudoogrzewalnię. Główny atak idzie teraz na Beatę Krzesińską, dyrektor PCPR. [...] 

Jest jedną z najaktywniejszych radnych. O jej zwolnieniu z PCPR przebąkiwano jeszcze w okresie, kiedy starostą był Jan Dżugaj. Głównymi orędowniczkami takiego ruchu były powiatowe radne Maria Susidko z Ruchu Samorządowego i Wioletta Efinowicz z klubu Koalicji Obywatelskiej (niedawno z niego odeszła). Obie to zaufane osoby burmistrza Oleśnicy. 

Czy teraz uda się Krzesińską zdymisjonować?"

"Panorama Oleśnicka" Nr 49, 8-14 grudnia 2020, s. 5.

SANEPID nic nie wiedział o funkcjonowaniu miejskiej ogrzewalni na ul. Kolejowej 2! 

Jak podaje Oleśnica Razem (11.12.2020), interwencja radnych spowodowała, że właściwe organy dopiero po miesiącu od jej uruchomienia (!) pozyskują wiedzę o funkcjonującej miejskiej ogrzewalni i łaźni, dzięki czemu podejmują czynności kontrolne.

Oleśnica Razem/Fb

Sprawą nadal zajmuje się radny Paweł Bielański. O poczynionych ustaleniach informuje na swoim profilu Facebookowym (11.12.2020):

"Sprawa organizacji MIEJSKIEJ ogrzewalni i łaźni ♨️❄️

Ponieważ dostaję od niektórych dziennikarzy, ale też zainteresowanych sprawą mieszkańców pytania w sprawie miejskiej ogrzewalni i łaźni, krótko informuję jakie dalsze działania poczyniłem w tej sprawie.

Po wizycie w ogrzewalni, którą odbyłem z radną Beatą Krzesińską (3 listopada br), czekaliśmy na działania osób odpowiedzialnych za właściwą organizacje zadania tj. burmistrza i dyrektora MOPS. Niestety żadnych komunikatów poza lakonicznym oświadczeniem dyrektora MOPS nie usłyszeliśmy. Na ostatniej, 17 godzinnej sesji Rady Miasta, temat nie zaistniał, burmistrz nie poczuwał się do przedstawienia jakichkolwiek wyjaśnień w tej spawie.

Dlatego w celu ustalenia stanu faktycznego sprawy, jako radni wciąż zbieramy informacje. Nie jest to zadanie łatwe, a przed wszystkim wymaga czasu. Bardzo czasochłonne jest m.in. pozyskiwania informacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej od organów, które nie są jednostkami organizacyjnymi miasta. Do burmistrza złożyłem w sumie 18 pytań. Z upoważnienia burmistrza na zapytania odpowiada dyrektor MOPS (Pan Janusz Marszałek). Ponieważ otrzymane odpowiedzi nie wyjaśniły wszystkich aspektów tej sprawy w trybie tzw. indywidualnej kontroli radnego, będę w przyszłym tygodniu analizował dokumenty w siedzibie MOPS, również w zakresie rozliczeń finansowych.

Pomalowano ściany

Z otrzymanych do tej chwili wyjaśnień pozytywnym aspektem jest informacja, że po naszej wizycie, choć trochę poprawiły się warunki bytowe dla osób korzystających z ogrzewalni. W odpowiedzi na pytanie o stan techniczny pomieszczeń w dyrektor napisał cyt. " (…) Na podkreślenie zasługuje fakt znaczącego ich poprawienia, jaki nastąpił w ostatnim czasie (...)".

Ponoć pomalowano nawet ściany. Jest postęp (!). Na tą chwilę muszę uwierzyć na słowo, ale ufam, że tak faktycznie się stało i nastąpiła poprawa urągającemu jakimkolwiek standardom stanu pomieszczeń higieniczno-sanitarnych.

Brak nadzoru i skrajna nieodpowiedzialność

Z uwagi na fakt braku właściwego nadzoru organizacji miejskiej ogrzewalni ze strony płatnika i zleceniodawcy usługi (Urzędu Miasta i MOPS) złożyłem zapytanie do SANEPID-u o przeprowadzone czynności w tej sprawie. Co się okazało? Pomimo, że ogrzewalnia funkcjonuje od 31 października br. to do dnia złożenia mojego wniosku tj. do 2 grudnia 2020 roku PSSE w Oleśnicy nie posiadała informacji o funkcjonowaniu miejskiej ogrzewalni i łaźni przy ulicy Kolejowej 2 (!). Do SANEPID-u nie wpłynął żaden wniosek o wydanie opinii o stanie sanitarnym pomieszczeń. Jest to skrajna nieodpowiedzialność zleceniodawcy usługi. Skoro nowo powstała ogrzewalnia organizowana była po raz pierwszy przez nowego operatora (tu: Służby Ratownicze), na dodatek w zupełnie nowej lokalizacji, to stosowna opinia powinna być pozyskana. Wówczas płacący za usługę (miasto) ma pewność, że spełnione są wszelkie kryteria i wymogi. I choć pozyskanie takiej opinii, nie jest na wprost wymagane w ministerialnym rozrządzeniu ws. minimalnych standardów dla ogrzewalni, to pozyskanie opinii organu, który sprawuje nadzoru sanitarny powinno być w interesie zlecającego usługę. O sprawowania nadzory sanitarnego nad ogrzewalnią przez oleśnicki SANEPID informuje Wojewoda Dolnośląski do którego również zwróciłem się z pytaniami w sprawie organizacji ogrzewalni.

Szanowni Państwo, niestety wychodzi na to, że jedynym działaniem władz miasta przed uruchomieniem miejskiej ogrzewalni był post umieszczony przez zastępczynie burmistrza Panią Edytę Małys-Niczypor, w którym informuje opinię publiczną, że ogrzewalnia miejska wraz z łaźnią będzie uruchomiona 31 października. Przypomnę, że do dnia 03 listopada (dnia naszej wizyty) nikt z MOPS, ani z Urzędu Miasta nie był na Kolejowej 2. Usługę uruchomiono i nadzorowano w trybie zdalnym. Efekt widać na zdjęciu.

Dopiero po moim wniosku PSSE w Oleśnicy pozyskał wiedzę, że przy Kolejowej 2 funkcjonuje miejska ogrzewalnia i łaźnia, w związku z czym powiadomił MOPS o planowanej kontroli. Wydana zostanie stosowna decyzja.

W sprawie wymogów technicznych dla lokali przeznaczonych na ogrzewalnie i łaźnie skierowałem też pytania do Powiatowego Nadzoru Inspektora Budowlanego w Oleśnicy, jednak mój wniosek wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Również sprawą nie wyjaśnioną pozostaje termin otwarcia ogrzewalni.

Osobnym wątkiem w tej sprawie jest prawidłowość postępowania ofertowego, które przeprowadził MOPS. Aby ocenić czy wszelkie wymogi zostały spełnione chcę pozyskać wgląd w oryginalne dokumenty postępowania ofertowego w trybie tzw. indywidualnej kontroli radnego.

Po kontroli indywidualnej sporządzę raport, który przekaże m.in. komisji rewizyjnej Rady Miasta. Komisja ma zajmować się tą sprawą w styczniu 2021 roku.

Do sprawy będę wracał..."

Paweł Bielański/Fb


Na artykuł Pawła Bielańskiego odpowiedziały Służby Ratownicze (11.12.2020), załączając zdjęcia zrobione po remoncie i zaznaczając, że remont nie jest zasługą Pawła Bielańskiego, ponieważ był planowany już wcześniej, a w dniu i godzinie wizyty radnego Służby były akurat na zakupach (czyli 3 listopada po godz. 18:00 - przyp. Red.).






Fot. Służby Ratownicze/Fb

"Ta oferta powinna trafić do kosza" 

Do tematu miejskiej ogrzewalni i łaźni powróciła "Panorama Oleśnicka" w artykule Krzysztofa Dziedzica Ta oferta powinna trafić do kosza - Nr 50, 15-21 grudnia 2020, s. 9.

"Panorama Oleśnicka" Nr 50, 15-21 grudnia 2020, s. 9.

 

Indywidualna kontrola radnego

17 grudnia br. radny Paweł Bielański przeprowadził zapowiadaną wcześniej indywidualną kontrolę w MOPS Oleśnica w sprawie organizacji MIEJSKIEJ ogrzewalni i łaźni. Oto jej wstępne podsumowanie:

"Zgodnie z wcześniejszym złożonym wnioskiem dziś przeprowadziłem tzw. indywidualną kontrolę radnego (w trybie art. 24 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym). 

W siedzibie MOPS w Oleśnicy dyrektor Janusz Marszałek okazał mi dokumentację postępowania zapytania ofertowego dot. wyboru operatora miejskiej ogrzewalni i łaźni. Ponadto przedłożył umowę świadczenia usługi oraz dokumenty księgowe (faktury) za okres od 31 października do dnia kontroli tj. 17 grudnia. 

Wyniki kontroli oraz zebranych informacji przedstawię w "Raporcie radnego z kontroli". Dokument będzie przekazany Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Oleśnicy, która w styczniu przeprowadzi specjalną kontrolę w tej sprawie.

Dziś mogę przekazać kilka informacji, które ustaliłem:

❌ Miasto Oleśnica nie uruchomiło ogrzewalni 1 października. Taki wymóg wskazano w Rozporządzeniu Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 27 kwietnia 2018 r. w sprawie minimalnych standardów noclegowni, schronisk dla osób bezdomnych, schronisk dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi i ogrzewalni;

❌ W ofercie Służb Ratowniczych jako potwierdzenie prawa do użytkowania lokalu spełniającego wymogi zapytania została przedłożona promesa zawarta między spółką REGEM Sp. z o.o. a Służbami Ratowniczymi. W mojej ocenie promesa nie dawała podstaw dla MOPS do takiego uznania. Tym bardziej, że REGEM Sp. z o.o. zawarła umowę na najem lokalu przy Moniuszki 1a w Oleśnicy z PKP dopiero 23 października 2020r. Zatem na dzień 15 października tj. termin złożenia oferty, Służby Ratownicze jako oferent nie posiadał prawa do użytkowania lokalu przy Moniuszki 1a.

❌ W umowie zawartej między Gminą Miasta Oleśnica MOPS a operatorem ogrzewalni (Służby Ratownicze) nie wskazano lokalizacji miejskiej ogrzewalni, co w mojej ocenie jest rażącym uchybieniem formalnym. Bowiem według tak sformułowanej umowy ogrzewalnia mogła mieścić się gdziekolwiek. Umowa na świadczenie usługi nie posiada opinii prawnika MOPS;

❌ Przedłożone mi dziś dokumenty księgowe miały braki formalne tj. brak wykazu osób, które świadczyły usługę opiekuna ogrzewalni (żadna z faktur wystawionych za świadczenie usługi od dnia 31 października do dnia 30 listopada nie posiadała takiego wykazu). Obowiązek załączenia wykazu osób posiadających ukończony kurs to wymóg wynikających z zapisów umowy. 

Dzienne wynagrodzenie dla operatora ogrzewalni wypłacane przez MOPS wynosi 500 zł. Zatem za miesiąc jest to kwota ~15 tysięcy złotych.

✅ Dzięki podjętym przez nas radnych działaniom właściwe organy pozyskały informacje o funkcjonującej ogrzewalni i rozpoczęły czynności kontrolne i zalecenia. SANEPID wydał w protokole kontroli 3 doraźne zalecenia poprawy warunków technicznych ogrzewalni. Opisał też stan techniczny obiektu wskazując jego mankamenty i uchybienia. Protokół kontroli SANEPIDu stanowi informację publiczną. Będzie załącznikiem mojego raportu. Ponieważ niektóre zapisy protokołu kontroli są dla mnie wątpliwe, skierowałem zapytania o ich wyjaśnienia. Pomimo, że umowa na świadczenie usługi wygasa z dniem 31 grudnia br. obiekt miejskiej ogrzewalni i łaźni wciąż jest w remoncie.

✅ Dzięki naszym działaniom stan ogrzewalni uległ poprawie, a tym samym poprawiły się warunki dla osób korzystających".

Paweł Bielański/Facebook

 

Ani nie Kolejowa 2, ani nie Moniuszki 1a, tylko Moniuszki 2? Czyżby ktoś wodził nas wszystkich za nos...?

Dziennikarze "Panoramy Oleśnickiej" dotarli do nowych, zaskakujących faktów... Krzysztof Dziedzic pisze:

"Sprawa miejskiej ogrzewalni to - jak się okazuje - niekończąca się historia. Kiedy w nią coraz bardziej wnikamy, dokonujemy różnych ciekawych odkryć. Pojawiają się też nowe wątki, które są zaskakujące, a nawet zadziwiające". 

Oferta Służb Ratowniczych nie zawierała wskazania lokalizacji ogrzewalni. Lokalizacji nie wskazała także umowa zawarta pomiędzy MOPS a stowarzyszeniem. Służby zorganizowały ogrzewalnię w swojej siedzibie przy ul. Kolejowej 2, chociaż wcześniej deklarowały, że zamierzają to zrobić przy ul. Moniuszki - według oświadczenia dyrektora Janusza Marszałka oraz Służb Ratowniczych - pod numerem 1a. Zmianę lokalizacji tłumaczono "włamaniem",  "dewastacją" i "faktem zniszczenia pomieszczeń docelowych przy ul. Moniuszki 1a". 

W korespondencji z redakcją "Panoramy" dyrektor MOPS twierdził, że „do oferty dołączono wszystkie wymagane w ogłoszeniu dokumenty, tj. wykaz osób zatrudnionych przez Oferenta do realizacji zadania, potwierdzenie posiadania uprawnień do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej przez osoby wskazane w tym wykazie oraz potwierdzenie prawa do użytkowania lokalu spełniającego wymagania wskazane w zapytaniu ofertowym”.

Krzysztof Dziedzic zauważa, że wspomniane przez dyrektora „potwierdzenie prawa do użytkowania lokalu” to „Promesa najmu lokalu”, w której napisane jest, "że Regem sp. z o.o. zobowiązuje się do wynajęcia Służbom Ratowniczym na ogrzewalnię lokalu przy ul. Moniuszki 2. Tak, nru 2, a nie 1a". Zatem mamy w dokumentach do czynienia z dwoma różnymi numerami nieruchomości. "Panorama" rozwikłała tę zagadkę:  Służby Ratownicze pomyliły się w „promesie” i podały błędny numer. "Panorama" konkluduje:

"Nie dość więc, że spółka Regem w dniu podpisania promesy nie miała żadnego prawa do dysponowania należącą do PKP nieruchomością nr 1a, to jeszcze w owej promesie podano błędny adres. Zarząd Regem i Służb Ratowniczych to te same osoby, więc nie da się zrzucić błędu na jakąś obcą spółkę. Prezes Służb Tomasz Krawczak znalazł jednak winnego. Już po ukazaniu się poprzedniej publikacji, domyślając się, że wykryliśmy nieścisłość, nadesłał odpowiedź na nasze pytanie o prawo Regem do dysponowania lokalem przy Moniuszki 2. Napisał on: „(...) informuję jednocześnie, że spółka Regem nie jest właścicielem lokalu przy ul. Moniuszki 2. Błędnie taki adres podany był w ofercie przetargowej PKP”. Winne jest zatem PKP?... 

W kontekście naszych dociekań okołoadresowych oświadczenie dyrektora Marszałka, które brzmi: „Zgodnie ze złożoną ofertą ogrzewalnia miała być urządzona w obiekcie znajdującym się w Oleśnicy, przy ul. Moniuszki lA”, jest niezgodne z prawdą. Pomijając fakt, że w ofercie nie ma żadnego adresu, to w dołączonej do pisma przewodniego do oferty promesie jest mowa o Moniuszki nr 2. Gdyby dyrektor udał się w celu sprawdzenia warunków dla nowej ogrzewalni, trafiłby do dawnego składu węgla". 

Finalnie Regem zrezygnowało z lokalu na Moniuszki 1a, pomimo obietnic, że docelowo tam właśnie będzie miejska ogrzewalnia... 

Ale to nie wszystko. Jest jeszcze nowy wątek... 


"Panorama Oleśnicka" Nr 51/52, 22 grudnia 2020 - 4 stycznia 2021, s. 6.


Służby Ratownicze: "Zdecydowaliśmy że pomieszczenia na ul. Kolejowej 2 będą ogrzewalnią docelową i tu zostajemy"

14 grudnia br. Służby Ratownicze napisały na swoim profilu facebookowym: 

"Ogrzewalnia dla osób bezdomnych i potrzebujących w Oleśnicy, którą prowadzi nasze stowarzyszenie, z dnia na dzień nabiera coraz cieplejszego klimatu. [...] Jeszcze trochę pracy przed nami, ale najważniejsze, ze podopieczni czują się tu dobrze i bezpiecznie". 

Przypomnijmy, że ogrzewalnia funkcjonuje od 31 października... 
 
Po indywidualnej kontroli radnego 17 grudnia Paweł Bielański napisał: "Pomimo, że umowa na świadczenie usługi wygasa z dniem 31 grudnia br. obiekt miejskiej ogrzewalni i łaźni wciąż jest w remoncie"...


Służby Ratownicze/Facebook


Służby Ratownicze: kontrola SANEPIDu "nie wykazała nieprawidłowości". SANEPID: kontrola zakończyła się wydaniem trzech zaleceń.

17 grudnia br. Służby Ratownicze na swoim profilu Facebookowym napisały: 

"Kilka dni temu w naszej ogrzewalni miejskiej dla osób bezdomnych i potrzebujących usytuowanej w Oleśnicy przy ul. Kolejowej 2, została przeprowadzona kontrola Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Oleśnicy, która nie wykazała nieprawidłowości, a stan naszej ogrzewalni wg oceny SANEPIDU w pełni spełnia prawem wymagane standardy. [...] Warto dodać, że obecnie jesteśmy w czasie kolejnych kontroli, spodziewamy się też następnych, z czego się cieszymy, gdyż dzięki nim utwierdzamy się w przekonaniu, że robimy dobrą robotę". 
 
Do postu na Facebooku dołączono skrawki dokumentów pokontrolnych, z których nic nie wynika... 
 
 
Do prawdziwego protokołu z kontroli SANEPIDu dotarła "Panorama Oleśnicka". Krzysztof Dziedzic na łamach tygodnika pisze, że w rzeczywistości kontrola zakończyła się wydaniem 3 zaleceń: 
 
"Jak powiedziała [dyrektor Urszula Kozioł], dotyczyły ubytków w wykładzinie, konieczności przemalowania czarnej rury w prysznicu i poprawienia stanu zewnętrznej elewacji. - Nie wygląda to źle - podsumowała stan miejskiej ogrzewalni. Gdybyśmy nie byli dociekliwi, musielibyśmy na tej ocenie zakończyć kwestię obecnego stanu miejskiej placówki. Jednak postanowiliśmy dotrzeć do protokołu okrężną drogą. Po jego przeczytaniu wiemy, że pani dyrektor się pomyliła. Jedno z zaleceń nie dotyczyło elewacji, a „uzupełnienia brakujących listw przypodłogowych”. W protokole znaleźliśmy informację, że jedno z trzech pomieszczeń ogrzewalni nie jest wykorzystywane, ponieważ „prowadzony jest remont”. Jak opisała Marta Pękala z Sekcji Higieny Komunalnej, „pierwsze pomieszczenie” jest „ogrzewane przenośnym elektrycznym piecykiem”. Zwróćmy uwagę: „przenośny piecyk elektryczny” jako źródło ciepła w miejskiej placówce, do której przemarznięci bezdomni przychodzą się ogrzać... A teraz coś, co musimy dokładnie zacytować: „boks z muszlą WC, dostępny jest papier toaletowy; brak drzwi do boksu - według oświadczenia osoby kierującej podmiotem kontrolowanym - drzwi zostały usunięte na życzenie osób korzystających z ogrzewalni”. Służby Ratownicze zdołały przekonać oleśnicki sanepid, że bezdomni korzystający z miejskiej ogrzewalni mogą robić kupę w toalecie bez drzwi! Niewiarygodne. O tym, że brakuje osobnej „miski ustępowej” dla kobiet, której wymaga przepis, nie ma już co wspominać" ("Panorama Oleśnicka" Nr 51/52, 22 grudnia 2020 - 4 stycznia 2021)
 
Radny Paweł Bielański pisze: 
 
"Niech nikogo nie zmyli świąteczny klimat najnowszej Panoramy Oleśnickiej. Sprawa miejskiej ogrzewalni i łaźni to nie Szopka Noworoczna, to też nie Matrix - to niestety oleśnicka rzeczywistość. Kolejne instytucje maskując kompromitacje władz miasta i MOPS, przy okazji same nadwyrężają swój autorytet. Czy ktoś słyszał, że gdzieś w Polsce jest w miejscu publicznym WC bez drzwi?" 
 
Zdaniem Służb Ratowniczych kolejne kontrole są dowodem na to, że robią dobrą robotę... A "do legendy przejdzie ilość kontroli, ilość hejtu i trwająca w tym zakresie nagonka na Służby Ratownicze".  
 
"Ale, czy w tym wszystkim niektórym radnym naprawdę chodzi o dobro bezdomnych....?" - pytają Służby Ratownicze. To samo pytanie zadają oleśniczanie pod adresem Służb Ratowniczych... 

Czy to jest nagonka, a w rzeczywistości wszystko od początku do końca było i jest dobrze? 

Czy wszystko załatwią zdjęcia po remoncie, zrobione pod koniec trwania umowy na miejską ogrzewalnię? 

Internautka Agata pisze pod adresem Służb Ratowniczych: "Kontrole to chyba normalna rzecz, jeżeli chodzi o ogrzewalnię, na którą pieniądze przeznacza miasto. A cała sprawa pewnie by nie istniała, gdyby ogrzewalnia była w takim stanie w listopadzie. Niestety, wszystko ma swoje konsekwencje"; "Najwyraźniej była ku temu przyczyna, żeby teraz taką kontrolę zlecić". 


Służby Ratownicze piszą: "Całe szczęście zanim przyszły mrozy, udało się dać schronienie bezdomnym w naszych pomieszczeniach na ul. Kolejowej. [...] podopieczni czują się tu dobrze i bezpiecznie". Bezdomni mówią: "Opiekun jest bardzo niemiły!" "Nie wpuścili mnie... Nie mam nikogo, nie mam dokąd pójść..."

Niestety, zachwyty Służb Ratowniczych nad prowadzoną przez nich ogrzewalnią zupełnie rozmijają się z tym, co mówią o tym bezdomni...

21 grudnia br. ok. godziny 20:00 w okolicy oleśnickiego Rynku spotkaliśmy grupkę czterech bezdomnych. Jak się okazało, nie zostali wpuszczeni do ogrzewalni... Dopytywaliśmy dlaczego. Trzech było pod wpływem alkoholu. Czwarty zarzekał się, że nie pił, nawet poszedł na policję sprawdzić się alkomatem, który nic mu nie wykazał, ale opiekun i tak go nie wpuścił, wmawiając mu, że pił... Zapytaliśmy czy ktoś w ogóle przebywa w ogrzewalni. Odpowiedział: "Tak, jeden. Ten, co zawsze". Dopytywaliśmy dalej jak tam jest, czy dobrze traktowani. Odpowiedział: "Opiekun jest bardzo niemiły!".

Drugi powiedział: "Nie wpuścili mnie, bo się napiłem... Nie mam nikogo, nie mam dokąd pójść... Pójdę położyć się tam w hotelu..." - wskazał głową w kierunku ratusza. 

Poprzedni dodał: "Niedawno zmarł nasz kolega, Mirek. W sobotę był pogrzeb. Młody chłopak, czterdzieści parę lat. Spał na dworze, zmarł z powodu wyziębienia..."

Cóż powiedzieć... Oleśnica ma prawo do dumy z miejskiej ogrzewalni. Najważniejsze, że odhaczone: mamy miejską ogrzewalnię, w obliczu przepisów prawa jesteśmy w jak najlepszym porządku. A że najbardziej potrzebujący, dla których rzekomo to miejsce stworzono, spędzają zimne noce na bruku czy na gołej ziemi, nikogo to nie obchodzi; skoro się napił - jego wina... niech sobie marznie i umiera na ławce w parku albo na ziemi... bo ogrzewalnia nie jest dla takich... 
 
Ale jeśli nie dla takich, to właściwie dla kogo? 
 
Bo właśnie tacy są najbardziej potrzebujący i bezradni. I to właśnie im zatrzaskuje się przed nosem drzwi. 
 
To, w jaki sposób traktuje się najbardziej potrzebujących i najbardziej sponiewieranych przez los - to HAŃBA dla Oleśnicy i dla rządzących tym miastem. 
 
Potrzebny jest porządny program pomocowy dla bezdomnych, w który zaangażują się różne oleśnickie organizacje we wspólnym działaniu.

Bezdomni nie wybrali takiego losu. Oni chcą zmiany, ale czują się bezradni. Chcą pomocy, ale niekoniecznie takiej, jaką się im narzuca. Jeden z bezdomnych powiedział: "Gdyby ktoś zechciał mi dać pracę, przestaję pić i idę pracować, bo z zawodu jestem kierowcą i mogę znowu jeździć". 
 
To żywi ludzie. Są spragnieni bliskości i rozmowy z drugim człowiekiem. Czują wdzięczność, gdy ktoś traktuje ich z szacunkiem. I zasługują na niego. Bez względu na to, ile wypili.


Miejska ogrzewalnia - "duma" Miasta Oleśnicy. Fot. "Panorama Oleśnicka" Nr 51/52, 22 grudnia 2020 - 4 stycznia 2021