Podczas grudniowej sesji Rady Miasta Oleśnicy radna z ugrupowania burmistrza
Jana Bronsia - Dorota Adamczyk-Gajda - dwukrotnie podjęła próbę
uniemożliwienia wypowiedzenia się radnym opozycji.
Pierwszy raz - w temacie planowanej przez
jej ugrupowanie MAKSYMALNEJ PODWYŻKI diet dla radnych, a drugi raz - w temacie MAKSYMALNEJ PODWYŻKI wynagrodzenia dla
burmistrza, i to w kontekście, gdy mieszkańcy borykają się z rzeczywistością,
w której otrzymali podwyżki różnych opłat, m.in. za nieruchomość, prąd, gaz
itp. Zdaniem radnych opozycji podwyżki dla burmistrza i radnych w tym kontekście są niemoralne.
Podczas XXIX sesji Rady Miasta Oleśnicy radni z ugrupowania Jana Bronsia
oraz jeden z jego koalicjantów postanowili zdeprecjonować radnych opozycji,
niejednokrotnie używając sformułowań poniżej pasa.
Pani radna Dorota Adamczyk-Gajda, która jest znana z tego, że... jest
nieznana... gdyż podczas sesji Rady Miasta niezmiernie rzadko można ją usłyszeć, nie
zabiera głosu w ważnych merytorycznych dyskusjach, jednak od czasu do czasu
jak już ktoś ją solidnie zdenerwuje, to wychodzi ze swojej kryjówki i
jadowicie atakuje i kąsa tego, kto nieopatrznie znalazł się w jej polu
rażenia.
Komentarz do tego napisał radny Michał Kołaciński na swoim profilu Facebookowym:
"Jak
brakuje argumentów, można naginać rzeczywistość lub po prostu
kłamać - tylko czy przystoi to radnym koalicji rządzącej??? Wszyscy
Oleśniczanie wiedzą, że Paweł Bielański i Beata Krzesińska wykonywali
swoje obowiązki w trosce o bezdomnych w związku ze skandalicznymi
warunkami jakie im przygotowało miasto a nie próbowali czegokolwiek
blokować".
"Jest nowa wiceburmistrz, jest nowa radna. Miała... 65. wynik wyborczy (!). Czy może być wyrazistszy przykład wyborczej patologii?" - pytają Dziennikarze z olesnica24.
Radna Dorota Adamczyk-Gajda siedząca w rogu pomiędzy radnymi Jackiem Malczewskim i Markiem Kamaszyło. Fot. Kadr z nagrania III sesji Rady Miasta Oleśnicy z 18 grudnia 2018 roku
"Najpierw z mandatu
radnego zrezygnował Jan Bronś, który został wybrany na burmistrza. Po
nim mandat objęła Edyta Małys-Niczypor, której oleśniczanie do Rady
Miasta nie wybrali.
Teraz, kiedy
Małys-Niczypor została, decyzją Bronsia, wiceburmistrzem, mandat też
złożyła. A do Rady Miejskiej weszła z komitetu Jana Bronsia Dorota
Adamczyk-Gajda. To diabetolog, internistka z Oleśnicy.
W wyborach poparło ją
zaledwie 47 osób. Lepszy wynik od niej miało aż 64 kandydatów. 21
dostało mandat. 43 zostało poza samorządem. Niektórzy z nich mieli trzy
razy więcej głosów. Tak działa metoda d`Hondta..."